Infekcje gronkowcowe mają długą historię, jednak odkryte i zbadane zostały dopiero pod koniec XIX w. Sir Alexander Ogston nadał im nazwę Staphylococcus od gr. słowa staphyle – winogrono i kokkos – ziarno, jagoda. Skupiska bakterii występują prawie wszędzie: u ponad 30% dorosłych nieszkodliwe gronkowce znajdują się w nosie, a u 20% na skórze.
Ze względu na wystepowanie złotopomarańczowych i białych kolonii rozróżniamy 2 gatunki: Staphylococcus aureus czyli złocisty i Staphylococcus aureus albo albus.
Staphylococcus aureus wytwarza silną toksynę wywołującą zatrucia pokarmowe z natychmiastowymi objawami (do 30min. po jedzeniu); u osób ze słabszym systemem immunologicznym (dzieci i osoby starsze, ludzie otyli, osłabieni używkami, ze skłonnościami do grypy, z oparzeniami i ciałami obcymi w organiźmie, takimi jak: cewniki, zastawki, etc.) może wystąpić wstrząs toksyczny.
Infekcja – jeśli ogranicza się do skóry – nie jest ciężka. Gorzej, gdy gronkowce przedostaną się do krwi; powodują wtedy powikłane zakażenia bakteryjne.
Przełomowym odkryciem w leczenictwie było wynalezienie penicyliny. Ta pleśń grzyba okazała się wyjątkowo skuteczna w walce z gronkowcami. Niestety, niektóre z nich zdążyły już uodpornić się na ten lek.